Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

Nie opłaca się nagrywać:(

2
Youtube-red  Nie opłaca się nagrywać:(
Nie opłaca się wogóle nagrywać....wszyscy mnie hejtują i mam tylko łapki w doł.......... :(
2 +1
www
0
RE: Nie opłaca się nagrywać:(
heh, zależy co nagrywasz :D
0 +1

www
2
Youtube-red  RE: Nie opłaca się nagrywać:(
I tak każdy mnie hejtuje
0 +1
www
5
RE: Nie opłaca się nagrywać:(
MatevskyYT napisał(a):I tak każdy mnie hejtuje

To nie jest powód, aby przestać nagrywać. No, ale jeśli twoje filmy są naprawdę ch**owe (nie widzę nigdzie odnośnika do twojego kanału) to zawsze możesz przecież zrezygnować i spróbować z czymś innym :D
0 +1
37
RE: Nie opłaca się nagrywać:(
Nagrałeś 1 film, który w dodatku dotyczył kradzieży gry z internetu. Opublikowałeś to na forum łamiąc przy tym regulamin, bo forum nie toleruje piractwa i mówisz, że każdy "hejtuje". Czy zwrócenie uwagi to jest hejt? Z takim podejściem, to może rzeczywiście lepiej nie nagrywać.
1 +1

www
3
RE: Nie opłaca się nagrywać:(
jak dla mnie piracenie gier programów itd było ok kilka jak nie kilkanaście lat temu gdy wszystko było jeszcze trudno dostępne, a na chwilę obecna piractwo nawet w przypadku jednego programu może grozić poważnymi konsekwencjami od strony prawnej,
więc może lepiej zagłębić się w temat zanim zaczniemy łamać prawo, i nadużywać praw autorskich.
0 +1

www
339
RE: Nie opłaca się nagrywać:(
karolgamechannel napisał(a):jak dla mnie piracenie gier programów itd było ok kilka jak nie kilkanaście lat temu gdy wszystko było jeszcze trudno dostępne

Piracenie nigdy nie było uzasadnione, bo nic nigdy nie było TRUDNO DOSTĘPNE. Wszystko było zawsze do kupienia i można to było kupić za pieniądze. Więc to zdanie jest nielogiczne. :D
0 +1

www
1 409
RE: Nie opłaca się nagrywać:(
Ja bym raczej rzekł, że kiedyś brakowało dobrych darmowych alternatyw. Dzisiaj rynek jest tak nasycony, że za darmo można otrzymać to, za co ludzie nie tak dawno płacili duże pieniądze.
0 +1

www
419
RE: Nie opłaca się nagrywać:(
kaftann napisał(a):Piracenie nigdy nie było uzasadnione, bo nic nigdy nie było TRUDNO DOSTĘPNE. Wszystko było zawsze do kupienia i można to było kupić za pieniądze. Więc to zdanie jest nielogiczne.

To dawaj teraz perełki na NESa, które oprócz drogi piractwa i emulowania, nie są w żaden sposób dostępne w dzisiejszych czasach, bo Nintendo ich nie chce wydać, albo im się to nie opłaca, albo coś tam coś. Tak samo masa innych starych gier.

Daj teraz dziecku, które chce się bawić w robienie muzyki na komputerze DAW za 1 500+ zł. Darmowe alternatywy to szmelc, tak samo wersje demo, które nie mają podstawowych funkcji. Większość ludzi, którzy robią aktualnie hity z US billboard 100 zaczynało na kradzionym DAWie.

Pomijam fakt, że nie wykazano żadnego negatywnego wpływu piractwa, jeżeli chodzi o rynek gier(...i nie tylko, w sumie): https://www.komputerswiat.pl/artykuly/re...em/eby6bfl

Definicja kradzieży, w przypadku cyfrowych kopii jest nieco naciągana. To nie jest tak, że na magazynie masz 100 sztuk, ktoś ukradnie 1 i zostanie 99. W przypadku cyfrowych kopii nadal ilość po "kradzieży", zostanie taka sama. Nie spowoduje ona braku, ani niedoboru dla innych potencjalnych klientów. Ostatecznie marka lepiej wyjdzie na człowieku, który spiraci grę i będzie gadał o niej z kolegami(marketing szeptany), niż jak tytułu nie kupi i puści w niepamięć.

BTW.

kaftann napisał(a):Wszystko było zawsze do kupienia i można to było kupić za pieniądze. Więc to zdanie jest nielogiczne.

Ludzie z Afryki też mogą kupić wodę i jest ona dostępna. Wystarczy, że sobie zamówią kontenery po kilkaset tysięcy dolarów i już nie będą spragnieni. Tak samo z jedzeniem. No bo co? Nie jest dostępne? Nie mogą sobie zamówić?

Rozumiem i w pełni popieram, że kraść nie należy i że jest to negatywne zjawisko. Tylko, że żyjemy na planecie Ziemia. Nie każdy ma łatwy start, a każdy chce żyć i to w miarę godnie. Dziecko kradnące bułkę, nie jest dla mnie złodziejem. Tak samo, ktoś powielający kopię DAWu, po to żeby się przebranżowić, lub nauczyć czegoś nowego, odkryć pasję. Kupić później zawsze można. Kwestia jest tylko możliwości. Nikt nie wrzuci wypłaty w program, bo tak, a resztę miesiąca sobie przegłoduje.
1 +1
339
RE: Nie opłaca się nagrywać:(
TheSebon napisał(a):To dawaj teraz perełki na NESa, które oprócz drogi piractwa i emulowania, nie są w żaden sposób dostępne w dzisiejszych czasach, bo Nintendo ich nie chce wydać, albo im się to nie opłaca, albo coś tam coś. Tak samo masa innych starych gier.

Daj teraz dziecku, które chce się bawić w robienie muzyki na komputerze DAW za 1 500+ zł. Darmowe alternatywy to szmelc, tak samo wersje demo, które nie mają podstawowych funkcji. Większość ludzi, którzy robią aktualnie hity z US billboard 100 zaczynało na kradzionym DAWie.

Pomijam fakt, że nie wykazano żadnego negatywnego wpływu piractwa, jeżeli chodzi o rynek gier(...i nie tylko, w sumie): https://www.komputerswiat.pl/artykuly/re...em/eby6bfl

Tu nie jest mowa o "perełkach na NES-a" przy programach do tworzenia muzyki, tylko o ogółem dostępnych grach. Gothica można było kupić za grosz rok po premierze. Poza tym, tu jest mowa o promocji piractwa i argumencie, który autor tematu podał...

Also, zamiast czytać komputerświat - zapytaj ile twórca niezależny wydający grę traci na piractwie. PIRACI nie recenzują gier na Steam, piraci je pobierają, przechodzą i mają w dupie. Rzecz w tym, że taki 15 dolarowy tytuł ściągnięty z torrentów w tysiącach kopii to kilkanaście tysięcy dolarów mniej dla małego, ambitnego twórcy. Nie, nie wpływa to na rynek ogółem znacząco. Ale wpływa na portfel tego twórcy.

TheSebon napisał(a):Ludzie z Afryki też mogą kupić wodę i jest ona dostępna. Wystarczy, że sobie zamówią kontenery po kilkaset tysięcy dolarów i już nie będą spragnieni. Tak samo z jedzeniem. No bo co? Nie jest dostępne? Nie mogą sobie zamówić?

Porównujesz kupowanie Gothica za 20zł z DobraGra z głodującymi ludźmi z Afryki? To jest myślenie skrajne równe: dojedz ziemniaczka, bo w Afryce ludzie głodują. A jak go dojesz to kur*a nie będą głodować. Because logic.

Nie mówię, że każdy ma łatwy start, ale z doświadczenia wiem, że jak możesz pobrać za darmo [ergo ukraść] każdą grę, to gorzej na tym wyjdziesz niż decydując się na zakup jednej zamiast pobrania 20tu - bo wtedy ten zakup dobrze przemyślisz i będziesz się tą grą cieszył jak głupi. I tak działać powinien zdrowy rynek. A dziś idzie dostać najnowsze tytuły AAA za 5-15zł na G2A.
0 +1

www